Blisko dwa tygodnie wybraliśmy się na weekend do znajomych do Frankfurtu nad Menem i bardzo spontanicznie w niedzielę po śniadaniu udaliśmy się do Kronberg im Taunus, oddalonego od Frankfurtu o kilkanaście kilometrów, do najpiękniejszego zoo , w jakim do tej pory byłam,a nazywa się ono Opel-Zoo.
Z biletu wstępu dowiedziałam się, że zoo w tym roku obchodzi swoje 65 lecie, z każdego jednego biletu 3 € trafia dla zwierząt a za bilet rodzinny, czyli 2+1 zapłaciliśmy 39 €. W kasie kupiliśmy też torbę marchewek za 2 €, co by się przypodobać zwierzątkom :)
Co mnie zachwyciło w pierwszej chwili to położenie zoo. Z dala od centrum, z widokiem na piękne wzgórza, w otoczeniu zieleni, czyli to co Kamilka (czyt. Ja) kocha najbardziej :)
Naprawdę co chwilę piałam z zachwytu. Całe zoo znajduje się na ogromnym terenie. Zwierzątek jest tyle, że nie jestem w stanie ich wypisać, ale wszystkie informacje znajdziecie na oficjanej stronie tutaj.
Ogromny szacun za wybudowanie jak się dowiedziałam w 2009 roku pasieki z roślinami pastewnymi dla pszczół. Pasieka powstała we współpracy z Instytutem Pszczelnictwa Uniwersytetu Johanna Wolfganga von Goethego.
To miejsce po prostu trzeba zobaczyć!
Najpiękniejsze zoo, w jakim byłam i na pewno będę chciała tam jeszcze wrócić!
Do tego w połowie drogi można zjeść pyszne frytki i Bratwurst, żeby nabrać siły na dalsze zwiedzanie :)
A teraz Zostawiam Was z kilkoma ujęciami!
Jak widać na załączonym obrazku, dziecko zadowolone, a to najlepsza rekomendacja :)
Komentarze
Prześlij komentarz