O tych wakacjach we dwoje marzyłam od baaardzo dawna ! I niesamocie cieszę się, że udało nam się na nie polecieć i spędzić czas bez dziecka. Oczywiście do ostatniego dnia przeżywaliśmy, że zostawiamy Martynkę z dziadkami, ale to chyba każdy rodzic zna z autopsji hehe.
Auto wypożyczyliśmy na jeden dzień (uważam, że w zupełności wystarczy żeby zobaczyć najciekawsze miejsca na wyspie). Jednym z najważniejszych jest właśnie Lindos, wierzcie mi :) kolejne to :
To by było na tyle jeżeli chodzi o miejsca, które polecam na Rodos. A może Wy macie jeszcze jakieś, które warto zobaczyć? Mam nadzieję, że mój post Wam się podoba, że przywrócił wspomnienia tym, którzy tam byli, a tym którzy nie mieli okazji tam być, zachęcił do odwiedzenia :)
I tak wylądowaliśmy na Rodos, skąd udaliśmy się do Porto Angeli Hotel - Beach Resort. Jeżeli chodzi o miejsce, nie mam zastrzeżeń. Pięknie usytuowany (co zaraz zobaczycie na zdjęciach), gustownie urządzony. Duży plus za rozmieszczenie domków, dzięki którym jest dużo prywatności i spokój. My wybraliśmy apartament z widokiem na Morze Egejskie i mieliśmy naprawdę fajny pokój z dużym tarasem. Super basen, w którym często do południa byliśmy całkowicie sami :) Niestety minusem hotelu było jedzenie. Śmiejemy się z mężem, że za dobrze gotuję i ciężko dogodzić naszym kubkom smakowym :) a już kolacja a'la carte, na którą otrzymaliśmy voucher - na tyle straszna , że pół nocy umierałam z bólu żołądka :(
Suma sumarum - piękne miejsce, ale jedzenie słabe. Ogółem 6/10
Jeżeli chodzi o samą wyspę, to są zarówno miejsca zapierające dech w piersiach jak i niezbyt fajne (jak np porzucone auta, mocno już zardzewiałe, dookoła wysoka trawa, spalona słońcem). Momentami czułam się jak w tym filmie "Droga bez powrotu" :D
Ale skupmy się na pozytywach :) miasteczko Lindos - uważam, że każdy kto będzie na Rodos, musi je odwiedzić. Jest przepiękne, urocze i odrobinę przypomina Santorini. Wąskie uliczki, wszędzie rododendrony, idealne tło do zdjęć. Nawet laik da tutaj radę :) z miasteczka można się udać na Akropol Lindos. Niestety my musieliśmy odpuścić, bo wejście trwa bardzo długo, a był niesamowity upał i nie mieliśmy odpowiednich butów. Niemniej jednak polecam wejść, bo widziałam zdjęcia innych osób, że jest mega.
Auto wypożyczyliśmy na jeden dzień (uważam, że w zupełności wystarczy żeby zobaczyć najciekawsze miejsca na wyspie). Jednym z najważniejszych jest właśnie Lindos, wierzcie mi :) kolejne to :
Punkt Widokowy Tsambika Monastery. Niestety wujek Google pokieruje Was zamiast na punkt widokowy, to plażę Tsambika, a zdecydowanie ciekawiej jest na górze, mówię Wam. Także trzeba uważnie się rozglądać na trasie i w pobliżu już wspomnianej plaży wypatrywać reklamy restauracji z widokiem, bo to właśnie tam zatrzymując się, mamy do przejścia jakieś 300 długich schodów w górę i znajdziemy się tam gdzie powinniśmy :)
Tu właśnie widać słynną plażę Tsambika z góry :)
Ostatnim punktem, który warto zobaczyć jest Zatoka Anthony'ego Quenna.
To tam był kręcony częściowo słynny film "Grek Zorba" :) my nie byliśmy przygotowani na plażing, ale jak najbardziej można tam popływać.
To by było na tyle jeżeli chodzi o miejsca, które polecam na Rodos. A może Wy macie jeszcze jakieś, które warto zobaczyć? Mam nadzieję, że mój post Wam się podoba, że przywrócił wspomnienia tym, którzy tam byli, a tym którzy nie mieli okazji tam być, zachęcił do odwiedzenia :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawicie komentarz :)
Stay Tuned :)
Komentarze
Prześlij komentarz