Ruiny zamku w Marxzell

Mój dom rodzinny znajduje się w Dolinie Pałaców i Ogrodów, a co za tym idzie jestem przesiąknięta zamkami, pałacami i z wielką chęcią odkrywam urokliwe miejsca w okolicy. Mimo, że do Marxzell jeżdżę systematycznie, bo mieszka tam moja koleżanka, to dopiero parę dni temu całkiem przypadkowo odkryłam te ruiny i korzystając z pięknej słonecznej niedzieli postanowiłam razem z rodziną wybrać się na małą wycieczkę.
A teraz krótka historia tego miejsca : klasztor "Frauen Alb" był wolnym klasztorem dla córek rodzin szlacheckich. Niestety historia klasztoru była bardzo burzliwa. Najpierw pożar, który zniszczył cały klasztor i opactwo. Odbudowano tylko kościół. Potem wojna, przez którą benedyktynki musiały opuścić to miejsce. W końcu zlicytowanie. W budynkach powstawały fabryki, w których kilkakrotnie wybuchały pożary. Niestety wszystkie przedsięwzięcia kończyły się upadkiem i od 1853 zespół klasztorny pozostał jako spalone ruiny. 
Trzeba dodać, że naprawdę imponujące ruiny.Ja kocham takie miejsca, z duszą, z historią. Dlatego jeśli mieszkacie w pobliżu, to zdecydowanie polecam. Wejście jest darmowe, więc tymbardziej warto skorzystać.

A teraz parę zdjęć na zachętę :)









Komentarze