Ostatni weekend spędziliśmy w przepięknym urokliwym miasteczku Gravedona nad jeziorem Como we Włoszech. Kto mnie zna, ten wie, że Italia w moim sercu zajmuje szczególne miejsce i nigdzie tak nie ładuje baterii jak na północy tego kraju. I to właśnie tam znalazłam wakacyjny apartament z dostępem do basenu, w którym postanowiliśmy się zatrzymać. Kiedy wrzuciłam na swoje konto instagramowe tutaj zdjęcia z basenu, dostałam mnóstwo próśb o namiary na nocleg. Także na końcu tego posta otrzymacie link do Airbnb oraz numer telefonu, na który możecie zadzwonić bezpośrednio i porozmawiać z Panem Antonio w języku włoskim lub niemieckim :)
Zanim jednak to, to napisze Wam parę słów o samym mieszkaniu. We Włoszech trochę inaczej wygląda wynajem domu na wakacje, więc zanim zarezerwujecie pobyt, warto się doinformować co znajduje się na wyposażeniu, o co można ewentualnie prosić za dopłatą. Ja tego nie zrobiłam i się lekko zdziwiłam. Mimo, że mój mąż coś tam wspominał, że ręcznikisą za dopłatą, to byłam pewna, że one tam po prostu są i jak przyjedziemy to za nie zapłacimy. Niestety ich tam nie było. Trzeba było po prostu napisać w "uwagach", że decydujemy się na ręczniki. Na wyposażeniu były garnki, zmywarka, pralka, naczynia, nawet żelazko, deska do prasowania i odkurzacz, więc byłam przekonana, że będzie też kawa, cukier czy sól. Myliłam się. To nie jest jakiś duży problem, wystarczy wziąć te produkty ze sobą, ale my nie wiedzieliśmy, że ich nie będzie (zasugerowaliśmy się tym, że jak wynajmowaliśmy mieszkanie w Koszalinie, to nawet herbaty od owocowej po miętową były), więc nie byliśmy przygotowani. Wstaliśmy rano, wykończeni po podróży, nie mieliśmy ręczników i kawy, więc był dramat. Ale o 7:30 mój mąż zadzwonił do panią Antonio (mieszka w tym samym domu, na samej górze) i ten bez żadnego problemu przyniósł nam 3 komplety ręczników, a nawet kawę, cukier i mleko dla Martynki na śniadanie). Sam apartament był bardzo przyjemny. Czysty, łóżka wygodne, dobrze wyposażony dla osób, które chciałyby np gotować samemu. Ale dla nas hitem był basen z widokiem zapierającym dech w piersiach. Naprawdę. Wrócimy tam jeszcze nie raz, bo możliwość pływania z widokiem na góry i jezioro Como to coś wspaniałego. Z resztą zobaczcie sami :
Zdjęcie zrobione o 7:30 rano
A od godziny 9:30 słońce już pięknie świeciło nas basenem i można było korzystać z jego uroków do samego wieczora.
To właśnie nad basenem spędziliśmy najwięcej czasu. I będziemy te widoki pamiętać już zawsze <3
A teraz pokaże Wam jeszcze jak wygląda dom z zewnątrz
I w miejscu, z którego robiłam to zdjęcie jest parking, więc jak możecie sami zauważyć, wszystko pięknie ze sobą współgra. Basen natomiast znajduje się po lewej stronie u góry, za domem.
Wrzucam wam jeszcze zdjęcie z nr tel bezpośrednio do p. Antonio
Oraz link do apartamentu na Airbnb tutaj
Mam nadzieję, że post się Wam podobał, może skorzystacie z polecenia i wybierzecie się do Gravedony :) koniecznie zostawcie komentarz żebym wiedziała, że tu jesteście, czytacie :)
A już w kolejnym poście będzie kilka słów o samym miasteczku i gdzie warto wybrać się na obiad żeby poczuć prawdziwy włoski klimat.
Komentarze
Prześlij komentarz